




kochane wierne dziewoje

nieznany dziewoj
lub dziewmen

kochana żoną it obojaniek(jak kto woli)

-nasz beczny koleżka


- szczerze to nie wiem po jaką cholere ona tu ^^
A o sobie nie mam nic do napisania. Nigdy nie chciało mi sie tego napisać
ale no cóż.
YYY nie wiem co napisać ooo lubie piwo xD
No nie ważne. HaHa pozdrowienia dla Romusia.
Oczywiście czakam zeby do naszego grona avatarów doszły Pinkusie i Olusie.<olusie jąż dołączyły>jupi
No iiii lubie piwo xD

aaa i proszek od żelków domyślcie sie do czego.
O tabletkach nie wspominam od czasu kiedy ulubiony kolega'lubie nosić glany' ucioł
pogawentke i zaczął udzielać mi rad na temat jak tu wciągnąc lepiej. Było tez o jakiś grzybkach ale to nie ważne.....
Lubie jeszcze bajeczki a po obejżeniu jakiejś jaki sie podniecamy razem z Alinusiem.
Ojej właśnie pobrudziłam tostem rysunek dla pinki

<olaboga>

Alinuś

Wemo

pani oktawina
dupe wypina
nie no żart oktawiu nie przejmuj sie ja sie

nie mogłam powstrzymac ale naprawde wiem ze to taki joukas na czasie był normalnie xD. To dziwne ze jem tosty ale to wszystko przez olusia który je ciągle wżera.
Pozdro dla
ej paczcie to tak jak częcto ja
a właśnie zapomniałam opowiedzieć o moich ulubionych miejscach

.
Razem z Alinusiem..to już wsumie codzienność chodzimy sobie pod lampeczke lub jak kto woli na schody.
Ale togo co myśmy z Anką codziennie odwalały to nikt nie przebije
no bo kto normalny

wychodził w nocy brał piłke i stał pod latarnia przezucając piłke z jednej strony ulicy na drugą strone. <to był taki wabik> że nieby nic
ale raz tak było ze tacy goście szli a mysmy sie ich przestraszyły bo byli brzydcy i wogule
więc my sruu do domu a potem spowrotem. Na nasze nieszczęście oni co chwile wracali więc sytułacja powturzyła sie kilka razy

no a wkońcu goscie zadzwonili na domofon i zbulwersowani zaczeli wrzeszczec GDZIE SĄ TE DZIEWCZYNY moój dziadek ich opiEprzył

aż wkońcu se poszli xD
Latarnie żądzą
Siedzisz naprzeciw mnie milcząc
Kiedy ja zagaduję, próbując
próbując prowadzić z Tobą dialog
O tym co było, co jest, co jutro może być
Ciebie stać tylko na odpowiedź jest ok.
Nie chce więcej już nic
A kiedy chce powiedzieć że jest źle, nie radze sobie
Po prostu spławiasz mnie
będzie dobrze, przepraszam musze iść
Kiedy krzyczę że nie chce już żyć
Dopiero wtedy przypadkiem zauważasz że coś jest nie tak
Czasem znikam na kilka dni
Nie widzi mnie wtedy nikt
Nie zauważa że jest kogoś brak
I zamykam się w otchłani
Gdzie nie ma miłości i czułości
Usta nie ustannie milczą
Chociaż chciały by mówić i mówić
Żalić się a oczy płakać
Lecz Ty nie widzisz i nie słyszysz
Kiedy drżącym głosem wymawiam swoje życzenia
Iż chciałbym byś przyszła
złapała z całych sił za dłoń
Położyła rękę na ramieniu i powiedziała
już jest dobrze jestem przy Tobie, nie musisz się bać
A kiedy wracam ze smutną miną
Nie wyspanymi oczyma
Nie stać Cię nawet na pytanie
gdzie byłeś tyle czasu? martwiłam się
I kiedyś przyjdzie taki czas
Że odejdę, nie wrócę
zauważysz wtedy iż coś rozdzieliło nas
,<--nie złe nie^^

Devious Comments
--
The art is a bang!!!
YAY! S.A.N.A.!
Lá vou eu!
XD
--
NOM NOM NOM
--
LOL (Lots Of Lotuses)
--
cześć
--
I am gonna be good someday..
--
Everything is difficult before it is easy
--
--
chciałam ci powiedzieć jasiu że u ciebie w domu było zabawnie
pomińmy fakt ze chłopacy wlali mi wode do butów
--
dobra przyznaje mam moczotok:'
--
cześć
interesy^^
--
dobra przyznaje mam moczotok:'
--
cześć
--
dobra przyznaje mam moczotok:'
--
cześć
--
Do you Believe in Destiny? [Shaman King]
All is one, one is all. [Full Metal Alchemist]
La vida es una lucha. [Rozen Maiden]
--
Sipsinekku's sensei
**
~ 98% of DeviantArt's anime fanbase are yaoi fans. If you are part of the 2% who aren't, copy this into your signature.
**
--
--
ja nie mam żadnego moczotoku...
ehh na jedno wychodzi
Previous Page123 Next Page